wtorek, 11 października 2016

Paluszkowe malowanie liści

Farba to wdzięczny materiał do pracy i przyjemność dla dzieci.


Paluszki poszły w ruch, a co paluszek to inny pomysł.















Basia i Polka, wykorzystały farby całą sobą. Jak widać, doznania sensoryczne dla dziecka to niesamowicie ważny element podczas zajęć, więc z pewnością do niego wrócimy.



Zdrwie odżywianie - soki

Każdego roku wyprawa na targ to niesamowite doświadczenie dla nas wszystkich. Spotykamy się z życzliwym przyjęciem sprzedających oraz kupujących. Dzieci mogą dotknąć każdego owocu i warzywa, zapytać sprzedających skąd to co sprzedają się wzięło. 
Bardzo ważne są też zakupy. Liczenie pieniędzy, planowanie, i uporanie się z faktem, że środków już nie ma, a tyle by się jeszcze kupiło... 
Po każdej wyprawie organizuję zajęcia kulinarne z mini wykładem na temat zdrowego odżywiania. Pierwsze zajęcia to przygotowanie soków owocowych i owocowo - warzywnych. 
Sokowirówki do klasy przywieźli rodzice dzieci. Naszym zadaniem było przygotowanie owoców i warzyw oraz stanowiska do pracy dla dzieci. 





Polskie jabłko to dla mnie cud natury. Nie ma niczego pyszniejszego i piękniejszego. No i te wspomnienia z dzieciństwa ...


Wyciskanie czas zacząć. Mogliśmy popracować na różnych sprzętach, również tych wolnoobrotowych, z których sok jest podobno zdrowszy.


Odzyskiwanie pulpy owocowej, która trafiła jako kompost do klasowego ogródka.


Pyszne soki. Z buraczkami, jabłkami, gruszkami, marchewkami...



Jak każdego roku, nie było dziecka, które nie spróbowałaby własnoręcznie wyciśniętego soku, a jak wiemy w - grupie smakuje lepiej.

W dzień targowy...

Jak co roku, przedszkolaki maszerują do Pruszkowa aby dowiedzieć się bezpośrednio od "producentów" skąd biorą się owoce i warzywa, co to takiego te tajemnicze owoce egzotyczne oraz samodzielnie dokonać zakupów.


Pierwszy przystanek-posiłek.Oczywiście zanim weszliśmy na targ.


Starujemy-plecaki w gotowości.


Obkupieni i szczęśliwi.



A przy okazji, zbieramy noski do prac plastycznych.







Jesień , jesień , jesień .....


Praca grupowa to wyzwanie. Najważniejsze to przygotowanie miejsca do pracy. Wykorzystałam korytarz szkolny i szary papier z rolki-oczywiście prezent od rodzica.



Na tacki wlałam tylko trzy kolory farby: czerwony, zielony, żółty. 



No i punkt kulminacyjny-malowanie, ale nie tradycyjnie pędzelkami tylko związanymi patyczkami do uszu.







Starszaki nie wytrzymały i dobrały się do farb podczas przerwy między lekcjami :)



Efekt końcowy





Policjanci w Naszym Oddziale Przedszkolnym

Wejście...gości ;)


Dzieci przygotowały piosenkę, ale goście zrobili tak piorunujące wrażenie, że słychać było tylko podkład muzyczny ;)



Cisza i oczy wpatrzone w Naszych gości. Zaczęłam poważnie rozważać uniform policjantki jako strój do pracy.
Przełamywanie stereotypów - kobieta nie tylko może być policjantką ale również zajmować wysokie stanowisko.






Najważniejszy i najbardziej wyczekiwany akcent spotkania.





 Syreny zrobiły swoje... Postawiliśmy na nogi całą szkołę :)





Pożegnanie :(